Fernanda alencer w wydzielinach taksówek
Byliśmy głęboko w dżungli Brazylii... Może nie w dżungli, ale byliśmy w Brazylii i szukaliśmy kobiet, z którymi moglibyśmy się spotykać. W dół drogi widzieliśmy seksowną małą damę czekającą na chodniku, więc wysłałem mojego syna, żeby z nią porozmawiał. Miała na imię Fernanda i czekała na taksówkę. Była naprawdę nieśmiała i nie chciała od razu z nami rozmawiać, więc lepiej ją poznałyśmy i w końcu przekonałyśmy, żeby z nami pojechała. Zabraliśmy ją do domu i szybko zmieniła się z nieśmiałej dziewczyny w seksualną boginię! Wyślizgnęła się z sukienki i zaczęła pracować nad cipką. Ta dziewczyna naprawdę potrafi potrząsnąć tyłkiem! Ciekawe, czy kiedykolwiek wróciła do domu.