Lolly mai - przyprowadziłem ją tutaj, by odkrywała ból...
Kiedy te mroczne impulsy wyjdą na jaw... nie można ich zamknąć.
Muszą być nasyceni. Ten głód jest zadowolony. Ten płonący, płonący ogień pożądania... zgasł.
Nieważne, co musisz zrobić. Nieważne, kogo musisz skrzywdzić.
Demon musi być oswojony. Bez względu na cenę.
Zapamięta ból. Usłyszy echo jej płaczu... krzyki każdej chorej, pokręconej obietnicy, którą jej składam, gdy ją znieważam.
Spodoba jej się. Każdy policzek. Każdy ciąg. Każda kropla. Ból jest w jej harmonogramie na przewidywalną przyszłość